Jak skutecznie zwalczyć uzależnienie od słodyczy ?

Jednym z głównych powodów ciągłego borykania się z nadwagą jest spożywanie znacznych ilości cukru. Okazja do spożywania cukru nadarza się niemal co chwilę. Do tego dochodzi fakt iż bardzo wiele osób po prostu jest od cukru uzależnione, mimo iż nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Co zrobić gdy podejmujemy decyzję walki ze zbędnymi kilogramami, a cukier nie chce się odczepić ? Jest na to pewien sposób…

Zacznijmy od tego gdzie cukier występuje. Mam tu na myśli cukier w postaci sacharozy (cukier z cukierniczki) oraz syropów glukozowo-fruktozowych, będących popularnymi dodatkami do żywności. Oto lista:

  • czekolada i wszystkie jej przetwory 
  • batoniki, ciasta domowe, torty, ciastka, ciasteczka, wafle, słodkie dropsy, cukierki, żelki, galaretki
  • owocowe jogurty, jogurty do picia, kaszki, ryże na mleku – wszystkie tym podobne przetwory mleczne oprócz jogurtów naturalnych, kefirów, naturalnych maślanek i zsiadłego mleka
  • słodkie napoje gazowane, soki w kartonach, gotowe soki przecierowe, słodkie mleczka, napoje typu powerade czy red bull, 
  • kandyzowane owoce
  • powidła, dżemy, konfitury
  • kisiel, budyń, bita śmietana
  • lody
  • płatki śniadaniowe w zasadzie WSZYSTKIE ! (i te słodkie i te pozornie nie słodkie jak gotowe muesli czy granole, proszę zwrócić uwagę na skład!) oprócz naturalnych płatków owsianych, płatków pszennych, gryczanych czy żytnich.
Przepraszam jeśli coś przeoczyłem, jest tego naprawdę dużo.  

Jeżeli powiedzmy przez 5 lat produkty te stanowiły nieodłączny element naszego jadłospisu organizm bardzo się do nich przyzwyczaił. Odstawienie ich wszystkich na raz w tym samym czasie, czyli kompletne odizolowanie się od źródła cukru może spowodować, że nasz organizm się „zdenerwuje”. Efekt jaki wytwarza się w organizmie po spożyciu cukru można w pewnym sensie porównać do uzależnienia od narkotyków. W naszym mózgu po spożyciu cukru wytwarza się serotonina – hormon odpowiadający za uczucie szczęścia. To właśnie dlatego ogromna większość osób decydujących się na rezygnację z cukru nagle, wytrzymuję w swoim postanowieniu tak krótko. Pojawia się uczucie rozdrażnienia, napady głodu słodyczy, zupełnie jak w przypadku narkomana po odstawieniu, tylko w znacznie mniejszym stopniu :) Nasz organizm jest tak silnie przyzwyczajony do dostaw cukru, że tak łatwo nie da za wygraną. Co więc możemy na to poradzić ?                                                                                                                                            
Sposób jest bardzo prosty i skuteczny. Są nim OWOCE.                                                                                                                                                                                                    
Za każdym razem gdy napada nas ochota na słodycze sięgamy po jakiś owoc. Obojętnie czy będzie to winogron, jabłko, banan, pomarańcza czy garść suszonych winogron. Owoce to fruktoza, a wiec także cukier. Nasz mózg odnotuje dostawę „narkotyku” i dalej pozwoli nam spokojnie funkcjonować. Fruktoza jest to cukier naturalny, a więc znacznie lepszy niż wymienione wyżej syntetyczne odpowiedniki. Przede wszystkim jednak korzyścią zamiany słodyczy z listy na owoce będzie bardzo znaczne obniżenie ilości spożywanego cukru. Pomarańcza lub garść winogron zawierają go dużo dużo mniej niż batonik, ciastko czy butelka słodkiego jogurtu. Nasz organizm stopniowo zacznie obniżać poprzeczkę stanowiącą granicę zapotrzebowania na cukier. Zaczniemy się od niego odzwyczajać.
Sposób ten pozwala uniknąć wspomnianego „słomianego zapału” odchudzania. Po tygodniu takiego „oszukiwania się” owocami zaczniemy zauważać spadek chęci na słodkie. Po kolejnym tygodniu lub dwu zobaczycie sami, że życie bez grama cukru jest możliwe !                                                                                                     
Pamiętajmy, że zdrowe odchudzanie to nie wyścig. Do kwestii odchudzania podejść należy taktycznie, uzbroić się w cierpliwość, tylko to spowoduje, że osiągniemy założony cel, a nie zaliczymy kolejną nieudaną próbę.
 

Tagi: ,

Komentarze: 21

  1. Anonim 26 października 2011 at 15:34

    A co sądzisz o uzależnieniu od białej mąki?
    Agnieszka

  2. Radosław Keller 27 października 2011 at 08:35

    Uważam, że do tego zjawiska bardziej niż „uzależnienie” pasuje określenie „przyzwyczajenie”. Większość osób jest do białej mąki i jej przetworów po prostu przyzwyczajona. Od młodości jemy babcine pierogi, leniwe kluski czy ciasteczka. Błędnie sądzi się, że biała mąka jest niezastąpiona, a ciemna, czy pełnoziarnista jest nie smaczna. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie. Proszę dać jej do spróbowania i następnie zapytać osobę, która je np. wyłącznie pełnoziarniste pieczywo jak smakuje biała bułka kajzerka ? Odpowiedzią będzie stwierdzenie, że jest „bez smaku” lub tym podobne. Odrębną kwestią/problemem jest obecność białej mąki w bardzo dużej ilości produktów na sklepowych półkach: ciastka, wafle, wyroby garmażeryjne itd. Dzisiejsze tempo życia wywiera silny wpływ na podejmowane przez ludzi decyzje odnośnie stylu odżywiania. Będąc w ciągłym pośpiechu kupujemy produkty praktycznie gotowe do spożycia, a takowe niestety są najczęściej bardzo mało wartościowe oraz w dłuższej perspektywie przyczyniają się do problemów z nadwagą.
    O pewnym pośrednim sposobie na rozwiązanie tego problemu postaram się niebawem napisać odrębny artykuł.
    Pozdrawiam

  3. Kocham czekoladę ;)))) 26 października 2012 at 17:02

    Dopiero zaczynam swój ‚słodyczowy detoks’ i w chwilach kryzysu sięgam po owoce, bądź bakalie na razie oczywiście ochot jest w końcu jadłam sporo słodkości od dawna, ale jestem pełna dobrej myśli, że tak jak piszesz z czasem minie ;)) Postanowiłam ‚rzucić’ słodycze ze względu na zdrowie, ćwiczę regularnie, zdrowo jem, a psuję efekt właśnie cukrem ;))

  4. Daria 30 października 2012 at 18:11

    Właśnie od jutra zaczynam się odależniać od cukru. Trzymajcie kciuki. Mam nadzieję, że wytrzymam do końca aż nie będę czuła potrzeby spożywania słodyczy. Pozdrawiam

  5. asiula89 9 stycznia 2013 at 11:04

    Od 3 mies. cwicze 3 razy w tygodniu po godzinie aerobiku i zumby. Nie udalo mi sie zrzucic ani jedno kilograma. Czy powodem moga byc slodycze?

  6. Radosław Keller 24 stycznia 2013 at 10:36

    Oczywiście, że tak. W odchudzaniu to właśnie sposób odżywiania stanowi najważniejszy element. Co z tego że intensywnie ćwiczymy jak po powrocie do domu objadamy się słodyczami, nie mamy czasu na śniadania czy np. obfity obiad jadamy na kolację.

  7. tetley 15 kwietnia 2013 at 22:32

    a co z piciem mleka?przeciez mleko to tez duza ilosc cukru

  8. Radosław Keller 16 kwietnia 2013 at 09:01

    Zgadza się, mleko zawiera cukier mleczny, laktozę. To zależy o jakich ilościach mowa :] Szklanka mleka dziennie „szkody” nam nie wyrządzi, jeżeli natomiast zamierzamy pić litr to już może być za dużo.

  9. Crochu 24 kwietnia 2013 at 21:30

    Przeczytałem, przeanalizowałem, zrozumiałem. Oprócz tego, że tyjemy to cukier ma niestety ogólnie szkodliwe działanie dla nas. To jest jednak temat na inną bajkę ;) Nic to, spróbuję zwalczyć nałóg. Mam natomiast pytanie: odczuwam prawie cały czas apetyt, nawet będąc najedzonym. Czy to są objawy fizycznego uzależnienia od cukru? Uzależnienie fizyczne od papierosów tak właśnie działa (ludziom wydaje się, że są głodni, a tak naprawdę chce im się palić – mogę potwierdzić z autopsji). Czy być może muszę szukać przyczyny gdzie indziej?

  10. tetley 25 kwietnia 2013 at 17:17

    czy dobrym sposobem na walke ze słodyczami jest spozywanie produktów o niskim indeksie glikemicznym?

  11. Radosław Keller 29 kwietnia 2013 at 09:59

    Trudno powiedzieć bez bliższego przyjrzenia się sprawie i temu jak się odżywiasz na co dzień. Jeżeli jednak od dawna spożywasz duże ilości cukrów to po tak długim czasie organizm mógł się do cukru przyzwyczaić na tyle, że teraz daje sygnały właśnie przypominające fizyczne uzależnienie.

  12. Radosław Keller 29 kwietnia 2013 at 10:12

    Odpowiedź jest prosta, tak. Tak, ale… Praktyka pokazuje co innego. Niby jemy produkty o niskim IG a jednak wciąż czujemy „cukrowy głód”. Przyzwyczajenie organizmu jest tak silne, że nawet pomimo tego, że jesteśmy po obiedzie, najedzeni i tak mamy ogromne poczucie, że musimy zjeść coś słodkiego, choćby malutkiego. To są właśnie objawy uzależnienia, przyzwyczajenia organizmu do tego, że słodycze, cukry proste to chleb powszedni. Z tak silnego przyzwyczajenia ciężko jest wyjść od razu. To tak, jak z innymi nałogami, trzeba wprowadzać zmiany stopniowo. Nałogowym palaczom nie wychodzi rzucanie z dnia na dzień bo przyzwyczajenie jest za silne, dopiero stopniowe ograniczanie ilości wypalanych papierosów prowadzi to sytuacji, w której palą już tak niewiele, że są w stanie się od tego uwolnić. Tak i w odżywianiu, oprócz wprowadzenia produktów o niskim IG, co jest bardzo dobrym pomysłem, słodycze ograniczać trzeba stopniowo, ograniczać lub zastępować je np. owocami do momentu kiedy poczujemy (a na pewno to poczujemy), że przestały już być naszym uzależnieniem.

  13. Crochu 30 kwietnia 2013 at 10:39

    Dziękuję za odpowiedź. Z papierosami to przepraszam bardzo, jednak Pan się myli. Po 9 latach palenia rzuciłem z dnia na dzień :) Bez żadnych wspomagaczy (gum, plastrów itd.). Co prawda miałem dużą ilość prób przed tą udaną, lecz w końcu się mi powiodło :)

  14. Monika 15 czerwca 2013 at 16:05

    Witam. Słodycze- trudny temat. Uwielbiam jeść, czekolada jest dla mnie prawie najważniejszym jedzeniem, ale od dwóch dni koniec. Już miałam długie, bo nawet pół roczne przerwy od słodyczy i proszę uwierzyć, że można. Niczym nie zamieniałam słodyczy. Chociaż oczywiście owoce jadłam, ale jak zwykle. W moim przypadku wygląda to tak, ze słodycze to jedyny powód moich dodatkowych kg. Bez zbędnego cukru kg spadają błyskawicznie. Proszę trzymać kciuki ;) Pozdrawiam serdecznie

  15. Gosia 15 sierpnia 2013 at 19:18

    Owoce to świetny i z pewnością zdrowszy substytut słodyczy ;) Jednak jednej rzeczy nie jestem sobie w stanie odmówić… Czekolada! Uwielbiam czekoladę i często ją podjadam/popijam i nie mam wyrzutów, ponieważ zaprzyjaźniłam się z jej gorzką wersją, która na gorąco nie może się z niczym równać!
    Słyszałam o innej metodzie „na słodycze”: w momencie, kiedy chcesz sięgnąć po coś słodkiego, wypij pomału kubek ciepłej, przegotowanej wody. Rzeczywiście po kilku takich kubkach ochota może szybko minąć ;)
    Pozdrawiam!

  16. Ania 30 sierpnia 2013 at 19:46

    Ja podobnie jak Crochu rzuciłam papierosy z dnia na dzień, po 18 latach palenia, z przerwami na 2 ciąże i 2 lata karmienia piersią. ze słodyczami mi to nie wychodzi. Szkoda

  17. erika 27 października 2013 at 22:40

    Hmmm… widze ze jestem uzależniona :(

  18. gosiak 14 listopada 2013 at 20:19

    Ja jestem uzależniona od słodyczy przez całe życie (tradycję opychania się słodyczami wyniosłam z domu rodzinnego). Zdałam sobie sprawę z uzależnienia na studiach i walczę z tym nałogiem od dwóch lat. Uważam , że to tak samo silny nałóg jak papierosy – wymieniam poglądy z koleżanką, która bezskutecznie rzuca palenie od kilku lat i mamy takie same objawy. Próbowałam odsrtawić cukier całkiem- wytrzymałam 3 miesiące, a potem przez kolejne 3 jadłam prawie same słodycze. Próbuję zgodnie z poradą przerzucić się na owoce, ale chyba mój mózg wcale nie chce dać się oszukać, bo czuję brak energii i apatię.

  19. Dżoana 19 lutego 2014 at 20:10

    Niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że jestem uzależniona od słodyczy. Dzień bez słodyczy to dzień stracony, zresztą taki dzień zdarza się rzadko, a po nim następuje „zdwojona dawka” :( i depresja z powodu brzucha i fałdek :( Błędne kolo. Nie chcę być od czegokolwiek zniewolona, dlatego od tej chwili rozpoczynam walkę z uzależnieniem od słodyczy, metodą zaproponowaną przez p. Radosława. Trzymajcie za mnie kciuki i jeśli możecie pomódlcie się o silną wolę. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego dla osób, które podobnie jak ja podejmują walkę :)

  20. WM 6 marca 2014 at 22:35

    o rany rany, to mnie wykończy, niestety u mnie też nie ma dnia bez słodkiego. u mnie zaczęło sie w ostatnich tygodniech ciąży: ciasteczka, batoniki itd a teraz nie potrafie nie zjesc czegos slodkiego, a brzuch rośnie… oj ciezko bedzie widze sie odzwyczaić

  21. knex 18 marca 2014 at 20:53

    Niestety wiem od dawna, że jestem uzależniona od słodyczy. Kiedy odstawiam słodycze to na takiej zasadzie, że zastępuje je sobie słodkimi jogurtami co nie przynosi dużego rezultatu no i nie rezygnuje całkiem ze słodyczy pozwalam sobie na nie co 2-3 dni. Niestety często kończy się to tzw. ciągiem, który teraz mam. Potrafię zjeść całe opakowanie czekoladek, pudełko lodów, kilka kawałków ciasta w ciągu jednego dnia. Nigdy nie narzekałam na nadwagę, zawsze byłam bardzo zgrabna. Niestety od roku zauważyłam że moja przemiana materii uległa zmianie. W ciągu kilku miesięcy przytyłam 8 kg. I jest coraz gorzej. Coraz częściej sięgam po słodycze, znajduje w nich pocieszenie. Kiedy jestem sama, lub mam gorszy dzień w pracy. Pamiętam, że suszone śliwki spisywały się całkiem nieźle jako zamiennik bo wytrzymałam miesiąc czasu jedząc dodatkowo banany i spore ilości owoców, do tego ćwiczenia które poprawiają mi nastrój(jem słodycze zazwyczaj kiedy mam zły nastrój).
    Od jutra zaczynam walkę od nowa :)
    Dziękuje za wskazówki i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *